Wiosenna torba...

Święta, święta i po świętach...Szybciutko minęły, szczególnie dla tych jak ja co w święta musieli pracować. Objedzona ale wypoczęta robię sobie przerwę od maleństw i przechodzę do większego projektu. Wiosna przynajmniej na meteorologiczna już zagościła, więc czas uszyć sobie nową torbę :) Jak zauważyli zapewne moi stali czytelnicy, że mam słabość do toreb i serwet. Chyba najczęściej gościły u mnie na tamborku. Nie będę zdradzała wszystkiego od razu, napiszę tylko że wzór jest typowo kobiecy. Dzisiaj malutka namiastka, malutki elemencik.
Nie wiem jak Wy, ale ja nie mogę się już wprost doczekać wiosny. U nas w Toruniu pochmurno i straszliwie zimno. Może ten wzorek rozwieje chmury i wpuści słonko. Tego sobie i Wam życzę :)

Komentarze

  1. Tak, potwierdzam...u mnie dziś niby na + rano, ale wszędzie siwo od przymrozku :/ Tu gdzie mieszkam, czyli vis-a-vis Świecia n. Wisłą jest niby cieplej niż w pobliskim Chełmnie, ale taki poranek nie jest zachęcający... Liczę, że niedługo będzie jednak cieplej :D Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie też zimno:(
    Bardzo ciekawa jestem tego hafciku:)
    Pozdrawiam cieplutko:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mogę się doczekać końca projektu! Proszę tę torbę jak najszybciej kończyć :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam.Hafcik bardzo ładny.U mnie tez zimno w mojej miejscowości.Ja też haftuję i zapraszam na mojego bloga dopiero zaczynam przygodę w blogowaniu.http://edytaknop.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. To obudziłaś moją ciekawość ciekawe co to będzie :) na razie widzę zegarek i kolczyki?

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie.