Zakładka do książki

Ostatnio mało działo się u mnie na tamborku. A to nie z powodu lenistwa a zaczytania. Wiosna do nas zawitała, więc słoneczko wypędziło mnie na balkon i na mus potrzebowałam zakładki. I tak powstała ona:




To już moja druga zakładka. Przyznaje, że mam coraz większą frajdę z zrobienia mniejszych wzorów. Są fajną odskocznią od kolosów. Mimo, tego nie zrezygnuję z nich. Każdy rozmiar ma swoje zalety. Chociaż przy tej pogodzie, trudno mi usiedzieć w domu przy hafcie. Strasznie mnie ciągnie na dwór. A Wy jak spędzacie czas przy tak pięknej pogodzie?

Komentarze

  1. fajna zakładka :) Tak niby słonko jest ale wiatr głowę urywa dlatego siedzę jeszcze w haftach a nie w ogródku :) Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bajecznie kolorowa, śliczna :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Fajna zakładka :) W Szczawnicy niby słońce, ale zimno, także spacery lub pielenie ogródka, bo na wylegiwanie się jest za zimno ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. To prawda, ja nie usiedzę w domu gdy taka pogoda, wtedy się idzie nad jezioro pływać, a jeszcze nie wymyśliłam jak pływać i haftować jednocześnie :P to też moje hafty się opalają na kocu XD

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie.