Jezus Miłosierny skończony

No i pokazuję w całości obraz, który w zasadzie dawno już skończyłam, ale z różnych powodów go nie pokazywałam. A to nawał pracy, brak organizacji i takie tam. Ale już jest.


Sam haft zajął mi prawie pół roku. Trochę długo, porównując czas koleżanek przy tym obrazku, którym nierzadko starczał zaledwie miesiąc by go skończy. Ale to nie wyścigi, a ten obrazek to prezent dla moich rodziców.
Jeśli chodzi o sam wzór, dość przyjemnie się go wyszywało. Nie było zbyt wielu zmian koloru, brak cieniowania ułatwiały pracę. Wyszywałam 16ct, dwiema nitkami. Jednak po ukończeniu żałuję jednak, że tła nie zrobiłam trzema. Są gdzie nie gdzie prześwity.















Jedyny problem jaki mnie spotkał to obramowanie. Nietypowy format utrudniał znalezienie odpowiedniej ramy. W ostateczności po miesiącu poszukiwań postawiłam na oprawienie u profesjonalisty. Trochę droga zabawa, ale stwierdziłam, że rodzicom się to należy.


Komentarze

  1. Ogrom pracy i cierpliwości , ale efekt przepiękny, gratuluję takiego finiszu!!! Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Wspaniały!! Robi wrażenie. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie.