Stitch in time - karta 1

Udało mi się dokończyć kartę pierwszą i cieszę się nią jak dziecko z cukierka. A to dopiero pierwsza karta. 





 Kiedy decydowałam się na wzór kierowała mną fascynacja ilością kolorów. Obraz ma coś takiego w sobie, że hafciarka zakochuje się w nim od pierwszego wejrzenia. Tak było ze mną. 




Ale w każdym ogrodzie czają się węże. Mnogość kolorów i bardzo częsta zmiana tych kolorów czasami męczy. Ale warto, efekt jest piorunujący. Mimo tego fajnie się go wyszywa. Lubię kolory i jest miłą odskocznią od ciemnych barw Sacred Hour. 





Niestety muszę z przykrością stwierdzić, że obraz ten zweryfikował moją potrzebę posiadania ramy. 

Zmiana kolorów jest tak częsta, że ciągłe przewijanie ramy na lewą stronę by zakończyć kolor stawało się męczące.  Zdecydowanie lepiej mi wyszywać ten wzór na tamborku. Na ramie wylądował Sacred Hour. Zobaczę jak będzie mi się wyszywać. 


 

Wybaczcie jakość zdjęć. Mój aparat  zaczyna się już psuć. Idą święta, więc może Mikołaj mi coś fajnego przyniesie :)

Komentarze

  1. No to kibicuję:) Pierwsza kartka już odłożona i o tyle bliżej końca:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. No, no już pierwsza kartka robi wrażenie... to co będzie później? Już nie mogę się doczekać, na pewno z ciekawością będę tutaj zaglądać :)) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  3. Dołączam do obserwatorów tego haftu.
    Tak jak piszesz, kiedy pojawił się ten wzór xxxmaniaczki nine mogły przejść koło nniego obojętnie :):):)
    Też go posiadam ale nie wiem czy nie zasili tylko mych zbiorów jako kolekcja.dlatego tym chętniej będę śledzić Twoje poczynania.
    Nie wyobrażam sobie wyszywania z tyloma kolorami, techniką parkowania na tamborku. Nie myślałaś o rozpoczynaniu i kończeniu na prawej stronie? To nie jest trudne , jesli ja to opanowałam :):):)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, nigdy tego nie rozważałam, ale może faktycznie warto się z tą techniką zapoznać...dziękuję za sugestie :)

      Usuń
    2. tez mialam wlasnie zaproponowac zaczynanie i konczenie nitki na prawej stronie, jest wiele sposobow jesli sie wyszywa dwoma nitkami to najlepsza jest loop method [na youtube jest sporo filmikow jak to sie robi :D] ja osobiscie zaczynam i koncze kolumne dalej [wyszywam kolumnami] i po prostu zostawiam dzyndzelek potem go ucinam :D

      Usuń
    3. Metody loop nie znałam i zaraz ja przetestuje. Metode z dzyndzelkiem także znam i ostatnio zagościła u mnie na stale na tamborku. Znacznie szybciej idzie wyszywanie :)

      Usuń
  4. Cos duzego i pieknego sie wylania. Powodzenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudo! Na jakiej gęstości kanwy haftujesz?

    OdpowiedzUsuń
  6. Powodzenia, oby szybko się wyszywało :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tez mnie wkurzalo to kręcenie ramą dlatego wpadlam na pomysł kończenia na prawej stronie. Nitkę po krzyżyki który jest ostatni przeprowadzam na wierzch kilka krzyżyków dalej w tym samym rzędzie i jak tylko wypełnienia te puste miejsca to ten kawałek co mi został na wierzchu odcinam tuz przy samej kanwie. Od spodu jest zabezpieczony krzyzykami które zrobilam pomiędzy. Nie wiem czy widzisz to co chce Ci przekazać wiec w razie co pytaj ;) ps. Gratuluje ukończenia pierwszej strony!

    OdpowiedzUsuń
  8. Wow. Miło widzieć jak obraz nabiera kształtów. Będziesz mieć śliczną pracę

    OdpowiedzUsuń
  9. Kibicuje i bede sledzic postepy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Również uwielbiam kolory, ale ich mnogość mnie przeraża. jestem godna podziwu Twojej pracy (jak tu każdy krzyżyk jest innego koloru )

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie.