Jedyne co, w życiu pewne to zmiany...

Witajcie po przerwie. Na blogu wielkie zmiany, ale nie bez przyczyny. Jak już zapewne wiecie google sprawiło nam ostatnimi czasy psikusa i postanowiło zamknąć społeczność g+. Z tego powodu wprowadziło tak wiele zmian, że praktycznie połowa mojego poprzedniego szablonu przestała działać. Stąd jego zmiany. Teraz wszystko działa tak jak chciałam. Mam nadzieję, że przypadnie Wam do gustu. 

Przy okazji tych zmian, postanowiłam nieskromnie pochwalić się swoją druga pasją. Haft zawsze był dla mnie największym hobby, a w przerwach lubię tworzyć sobie różnego rodzaju drobiazgi, o których jeszcze nie raz na blogu wspomnę. Dzisiaj napomknę o wykonanych ostatnio przeze mnie kolczykach. Uwielbiam sztyfty i bardzo często powstaja w mojej pracowni. Zresztą, uwielbiam korzystać na co dzień z rzeczy wykonanych przez siebie. Bo jaka rekodzielniczka nie lubi?

 A ponieważ uwielbiam biżuterię, na pierwszy rzut powstały drobniutkie kolczyki sztyfty. Bardzo lubię delikatną biżuterię, bo pasuje do wszystkiego i nadaje się na każdą okazję.
Parę dni temu mieliśmy okazję obserwować wspaniałe zjawisko na naszym niebie jakim jest Superksiężyc. I tak natchniona owym zjawiskiem wykonałam takie to oto malutnie kolczyki gwiazdki i księżyce.







  
Są to moje pierwsze kolczyki, wykonane z żywicy i mimo kilku niedociągnięć jestem z nich zadowolona. Nawet nie sądziłam, że będę miała taką frajdę przy ich wykonywaniu.



 Niektóre, z tych sztyftów ślicznie mienią się brokatem. Uwielbiam brokat i myślę, że często będzie gościł w mojej biżuterii.
 





 Z kolei, w tych przeźroczystych uwiodło mnie to, że mają krystalicznie czystą, przeźroczystą powłokę. Ma się wręcz wrażenie, że są wykonane ze szkła. Pewnie dlatego, tak bardzo podoba mi się żywica.
A Wam jak się podobają?

2 komentarze:

Dziękuję za odwiedziny i zapraszam ponownie.

booking

Booking.com
Dostosowanie szablonu: Saja. Obsługiwane przez usługę Blogger.